Dlaczego dzieciom wypadają włosy?


Wypadanie włosów to żadna sensacja, wcześniej czy później dopada większość z nas. Jednakże kojarzone jest raczej z osobami dorosłymi, a najbardziej będącymi już co najmniej po 30 roku życia. Powody bywają różne, sposoby zwalczania także. Ale czasami problem znikających włosów dotyczy także dzieci. Pierwsze większe wypadania ma miejsce już u noworodków, ale nie jest to jeszcze nic niepokojącego. Niektóre noworodki przychodzą na świat z bujną czupryną, inne z kolei ukazują się rodzicom całkiem łyse. Mimo że większość traci włosy, niekiedy nawet wszystkie, w czasie pierwszych trzech miesięcy życia, niektóre je zachowują. Kiedy kończą pierwszy roczek życia, większość z nich ma wystarczająco wiele włosów, żeby można je było spiąć albo związać. Często spotykane u noworodków schorzenie, ciemieniucha, objawia się łuszczeniem skóry głowy, która często schodzi grudkami, razem z kępkami włosów. Jest to schorzenie nieszkodliwe i nie skutkuje długotrwałym wypadaniem włosów czy ich nienormalnym układem. Jeśli zauważymy u swojego dziecka ciemieniuchę i martwi nas to zjawisko lub utrzymuje się zbyt długo, należy się skonsultować  z pediatrą, który doradzi, jak w prosty sposób poprawić wygląd włosków, dopóki schorzenie samo nie zniknie. Jednak zwykle nie ma się czy martwić, ponieważ są to całkiem naturalne i chwilowe mechanizmy. Zdarza się jednak wypadanie włosów u nieco starszych dzieci, ale to już powinno budzić nasz niepokój, zwłaszcza u dziecka, które nie weszło jeszcze w okres dojrzewania, ani też nie stosuje zaawansowanych stylizacji włosów. W przypadku dzieci powody wypadania włosów są różne, jedne powszechnie spotykane, inne rzadkie. Najpopularniejszym z nich jest zwyczajny przestój fizjologiczny we wzroście włosów, nazwany fazą telogenu. Włosy raz rosną bardziej, a raz mniej intensywnie – dokładnie tak, jak całe ciało. Podczas fazy odpoczynku pomiędzy dwoma okresami bardziej intensywnego wzrostu, cebulka na końcu korzenia włosa zmniejsza się, a włos nie trzyma się w niej. Mimo że na ogół zwiększa się to właśnie w okresie dojrzewania, szczególnie u dziewcząt, z powodu wpływu hormonów żeńskich, nawet młodsze dzieci mogą tracić do dwustu włosów dziennie. W takim wypadku, mimo że wiele włosów wypada, te pozostałe na głowie wciąż są w dobrym stanie. Dopiero mikroskopowe badanie korzenia włosa pozwala zidentyfikować powód wypadania włosów. Całkiem popularnym powodem wypadania włosów u dzieci jest grzybica. Ten rodzaj infekcji, może się pojawić w dowolnym miejscu na skórze, również na skórze głowy. Kiedy dosięgnie ona obszarów porośniętych włosami, przy powierzchni skóry włosy stają się kruche i łamią się. Z zewnątrz widać to w następujący sposób: pojawia się powiększająca się stopniowo okrągła lub owalna strefa, która wygląda na pozbawioną włosów, ale porośnięta jest „końcówkami”, które przypominają zarost krótko po goleniu. Jeśli pozostawi się grzybicę nieleczoną, może się ona rozwinąć, zmieniając obszar zakażony w miękką masę podskórną, dotkniętą stanem zapalnym. Badanie mikroskopowe włosów wyrwanych na obrzeżach obszaru dotkniętego łysieniem, pokazuje charakterystyczne przerwanie ciągłości trzonu włosa. Powód ten można potwierdzić, wykonując badanie skóry sprawdzające obecność grzyba. Leczenie składa się ze stosowania kremów i szamponów przeciwgrzybicznych, a czasem, zwłaszcza w przypadku stanu zapalnego, również przyjmowania leków doustnych. Dzieci dotyka czasami po prostu łysienie np. plackowate, a także łysienie na całym ciele (alopecia universalis), nie ma wyraźnie określonego powodu, nie ma też na nią uniwersalnie skutecznego leku. Odmiana plackowata zanika z czasem samoistnie. Odmiana universalis nie jest na to, niestety, tak podatna. Diagnozę stawia się głównie na bazie eliminacji innych prawdopodobnych przyczyn łysienia. Wypadanie włosów było powszechne już na długo przed wynalezieniem antybiotyków, szczepionek i toksycznych zanieczyszczeń powietrza, tak więc nie można powiedzieć, że są to trzy wyłaczne przyczyny tego zjawiska. Wiadomo rzecz jasna, że różne toksyny, którymi nasycone jest środowisko, szczególnie metale ciężkie, mogą powodować wypadanie włosów, jak również problemy ze wzrostem paznokci i ze skórą. Ten powód wypadania włosów jest jednak bardzo rzadko spotykany i kiedy już się pojawi, łatwo go zidentyfikować dzięki jego symptomom i testom laboratoryjnym. Jedną z najczęściej spotykanych przyczyn wypadania włosów jest trichotillomania, nerwowe przyzwyczajenie do ciągnięcia za włosy, które często dopada właśnie nasze pociechy. Trichotillomanię uważa się za zaburzenie o charakterze uzależnieniowo-obsesyjnym, które może być niezwykle trudne w leczeniu, jako że pacjent na ogół czuje się zmuszony do wyrywania włosów. Włosy wypadają miejscami, co szczególnie dobrze widać po ułamanych końcówkach i ogólnie nierównej ich długości. W obrębie łatek nie wypadają jednak wszystkie włosy. Niektóre dzieci dotknięte trichotillomanią mają również trichophagię – nawyk zjadania wyrwanych przed chwilą włosów. W ich brzuchu można wtedy znaleźć kulki niestrawionych włosów. Może to dotknąć dowolnych włosów na ciele w zależności od tego, które staną się „celem” naszego dziecka. Niektóre dzieci wybierają skórę głowy, inne rzęsy. Przyczyny można porównać to tych występujących w przypadku ogryzania paznokci i trzaskania palcami, typowych nawyków lekko znerwicowanych dzieciaków. W takim przypadku włosy wyglądają jak nierówno ścięte ściernisko. Trzon włosa częściej zostaje ułamany przy powierzchni skóry, niż wypada. Leczenie polega na doradztwie psychologicznym i próbach wyeliminowania źródeł stresu u dziecka, ponieważ takie jest właśnie podłoże wyrywania sobie włosów. Oczywiście, jak w innych wypadkach, również i w przypadku wypadania włosów zawsze mogą pojawić się czynniki genetyczne. Bardzo rzadko spotykane schorzenie uwarunkowane genetycznie, znane jako pili torti (Zespół Bjornstada), powoduje dużą kruchość włosów, co sprawia, że bardzo łatwo się one łamią. Powoduje to, że skóra wydaje się łysa, chociaż w rzeczywistości włosy są po prostu bardzo krótkie.
Ale najczęstszym powodem wypadania włosów jest Tinea captis jest najczęściej spotykanym powodem wypadania włosów u dzieci. Jest to choroba spowodowana powierzchniową infekcją grzybiczną skóry głowy, brwi i rzęs, ze skłonnością do atakowania trzonu włosa i mieszków włosowych. Chorobę tą uważa się za formę mikozy powierzchniowej albo grzybicy skóry. Infekcję tą można nazwać na kilka innych sposobów, na przykład grzybicą skóry głowy czy tinea tonsurans. W wielu częściach świata jej występowanie staje się coraz powszechniejsze. Dzieci chorujące na tinea capitis dotyka na ogół łysienie ogniskowe ze złamanymi włosami widocznymi tuż nad powierzchnią skóry. Łatki pozbawione włosów są na ogół okrągłe albo owalne, ale zdarzają się również takie o nieregularnym kształcie. Czasami włosy łamią się na samej powierzchni i wyglądają jak małe czarne kropki na głowie. Czasami są również widoczne szarawe płatki skóry czy łuski. Tinea capitis na ogół leczy się środkami przeciwgrzybicznymi, jak griseofulvin, przyjmowanymi doustnie przez osiem tygodni. Tinea capitis można również wyleczyć przy pomocy szamponu Nizoral, którym myje się skórę głowy dwa do trzech razy w tygodniu. Bardzo ważnym jest, żeby kontynuować przyjmowanie leków doustnych i stosowanie szamponu przez osiem tygodni. Bardzo często przyczyną niepowodzenia w leczeniu jest nieregularne przyjmowanie lekarstw przez cały czas kuracji.
Dzieci chorujące na tinea capitis nie muszą być zwalniane ze szkoły na czas leczenia, jeśli jest ono przeprowadzane prawidłowo. Większość z nich nie zaraża, jeśli stosuje leki i szampon.
Inne popularne schorzenie powodujące także u dzieci wypadanie włosów to łysienie plackowate. Choroba ta pojawia się w formie okrągłych lub owalnych łysych łatek. Łatki te są całkiem łyse i gładkie, bez żadnych znaków zapalenia, łuszczenia czy złamanych włosów. Pojawiają się czasem w ciągu jednej nocy, a czasem w ciągu kilku dni. Uważa się, że łysienie plackowate spowodowane jest atakowaniem mieszków włosowych przez sam system odpornościowy ciała. W chwili obecnej około miliona dzieci cierpi na łysienie plackowate. U około jednej czwartej z nich zauważyć również można nierówności na powierzchni paznokci. Przy odpowiednim leczeniu duży odsetek pacjentów zauważa całkowite odrośnięcie wszystkich włosów po upływie jednego roku, zwłaszcza kiedy schorzenie zostanie w miarę szybko zdiagnozowne i objęte terapią lekową. Dlatego też dzieci dotknięte łysieniem plackowatym powinny być koniecznie pod opieką dermatologa. U około 5% tych dzieci pojawia się niestety łysienie całkowite powodujące utratę wszystkich włosów na skórze głowy. U części z nich pojawia się dodatkowo nawet alopecia universalis, czyli całkowita utrata wszystkich włosów na ciele. Obecnie nie istnieją jeszcze żadne testy diagnostyczne jednoznacznie wykrywające łysienie plackowate. Dermatolodzy wykrywają to schorzenie na drodze eliminacji innych powodów wypadania włosów i wywiadu z pacjentem, a także obserwacji łysych powierzchni. Na ogół miejsce dotknięte łysieniem plackowatym to gładka, łysa łatka, która potrafi się pojawić w ciągu 24 godzin. Niektórzy ludzie odczuwają w tym miejscu mrowiący ból. Obszarem najczęściej dotkniętym tym schorzeniem jest właśnie skóra głowy, ale łysienie plackowate może się pojawić wszędzie, gdzie na ciele rosną włosy. Czasami przeprowadza się testy polegające na wyciąganiu włosów na brzegach zakażonych obszarów. Jeśli włos daje się łatwo wyciągnąć, oznacza to że zmiana skórna jest aktywna i można się spodziewać dalszego wypadania włosów. Jako że łatwo jest zauważyć łysienie plackowate, często diagnozę można szybko postawić już na podstawie prostego badania wizualnego. Niestety nie ma leku na łysienie plackowate i na dodatek nie udało się dotąd w stu procentach opisać tej choroby oraz jej konkretnych przyczyn, nie ma również potwierdzonych certyfikatem leków ani kuracji przeznaczonych specjalnie do jej leczenia.  Czasem przepisuje się jednak kilka lekarstw, które mogą leczyć łysienie plackowate. Lekarstwa te zdają się pomagać pewnemu odsetkowi chorych, więc dopasowanie ich odbywa się na zasadzie metody prób i błędów. Warto przeczytać więcej o łysieniu plackowatym. W celu wybrania najlepszej dla swojego dziecka opcji należy skonsultować się z lekarzem. Łysienie plackowate jest chorobą nieprzewidywalną i nawet jeśli całkowicie zniknie, istnieje ryzyko, że pojawi się ona w późniejszych okresach życia dziecka.
I wreszcie dość pospolity powód utraty włosów przez nasze pociechy czyli telogenowe wypadanie włosów. Aby ją zrozumieć, trzeba poznać normalny cykl życiowy włosa. Pojedynczy mieszek włosowy ma długą fazę wzrostu i produkuje wciąż rosnące włosy przez dwa do sześciu lat. Po tej fazie następuje krótka, kilkutygodniowa faza przejściowa, kiedy mieszek włosowy zmniejsza się. Z kolei po tej fazie następuje faza odpoczynku (około trzech miesięcy), kiedy mieszek włosowy pozostaje uśpiony. Ta ostatnia faza nazywana jest fazą przestoju. Kiedy się kończy, od nowa zaczyna się faza wzrostu, kiedy nowe włosy rosną i wypychają stare trzony włosa, a cały cykl powtarza się.  U większości ludzi 80 do 90% mieszków włosowych znajduje się w fazie wzrostu, około 3% w krótkiej fazie przejściowej i na ogół mniej niż 10% w fazie przestoju. Codziennie wypada około 50 do 150 włosów, a na ich miejscu wyrastają nowe. Jednak w wypadku telogenowego wypadania włosów ma miejsce coś, co przerywa ten normalny cykl życiowy i wpędza wiele albo nawet wszystkie włosy w fazę przestoju. Kilka tygodni później pojawia się częściowa lub całkowita łysina. Do powodów zaliczyć można bardzo wysokie gorączki tak częste u dzieci, operacje pod znieczuleniem ogólnym, nadmiar witaminy A, ciężki i przedłużający się stres spowodowany na przykład śmiercią kogoś bliskiego, ciężkie uszkodzenia ciała, jak również stosowanie niektórych leków. Na szczęście jest to proces odwracalny, w okresie od sześciu miesięcy do roku włosy na ogół odrastają  w komplecie. Nie przepisuje się też zwykle żadnych innych kuracji.
Kolejny i dość powszechny powód wypadania włosów u dzieci to uszkodzenia trzonu włosa. Uszkodzenia te często są spowodowane ciągnięciem (np. stałym noszeniem ciasnych warkoczyków czy kucyka), słowem wszelkimi urazami mechanicznymi. Jeszcze innym powodem są oparzenia chemiczne.
Niestety naszych dzieci czasem nie oszczędzają też nowotwory, a co tym zwykle idzie, także chemioterapia. Jest ona przeważnie powodem utraty dosłownie wszystkich włosów z głowy. Wypadanie włosów zaczyna się na ogół kilka tygodni po przeprowadzeniu pierwszej lub drugiej chemioterapii, ale różni się to u każdego pacjenta. Włosy dziecka mogą się stawać cieńsze zanim zaczną wypadać szybciej i w większych ilościach. Niemal w każdym przypadku włosy zaczynają odrastać po kilku miesiącach od zakończenia chemioterapii. Mimo że włosy mogą odrosnąć z trochę innymi właściwościami i fakturą, a czasem nawet w trochę innym kolorze, zmiany te mają na ogół charakter przejściowy.
Aby nieco ułatwić naszym pociechom te trudne przejścia i związany z nimi wstyd, powinniśmy zadbać o kilka rzeczy. Dobrze jest powiadomić wychowawcę dziecka o tym, że będzie ono traciło włosy. Nauczyciel porozmawia o tym z klasą zanim proces się rozpocznie, co złagodzi reakcję uczniów w momencie, kiedy dziecko wróci do nauki. Niektóre szkoły nie pozwalają również na noszenie pewnego rodzaju nakryć głowy, przy czym warto to ustalić z dyrekcją szkoły i spytać o specjalne pozwolenie, aby dziecku nie zwracano uwagi na odmienny strój. Samo dziecko zachęćmy do próbowania z różnymi rodzajami nakryć głowy i do zabawy – pamiętajmy też, aby przypominać dziecku, że po zakończeniu leczenia włosy odrosną. W domu natomiast pilnujmy właściwej pielęgnacji oraz stosowania odpowiednich, zaleconych kuracji. Kiedy włosy zaczną wypadać, należy je myć rzadziej i tylko bardzo łagodnym szamponem albo szamponem dla dzieci. Jeśli nastoletnie dziecko farbuje już włosy albo robi sobie pasemka musi tego zaprzestać. Substancje chemiczne mogą być bardzo szkodliwe dla włosów, które po osłabieniu są szczególnie podatne na uszkodzenia. Jeśli to możliwe, lepiej, żeby dziecko unikało stosowania suszarek, lokówek i wałków, ponieważ zwiększy to tempo wypadania włosów, a ponadto może uszkodzić delikatną skórę głowy. Natomiast kiedy wychodzi z domu bez nakrycia głowy, na głowę koniecznie musi zostać naniesiony kosmetyk z filtrem UV. Jednak najlepiej jest nosić chustkę albo kapelusz. Ale przede wszystkim trzeba dziecko wspierać, powtarzać że i tak ładnie wygląda, chwalić odrastające nowe włosy czy nową czapkę, a także wciąż tłumaczyć, że czas szybko mija a włosy wnet odrosną. Taka utrata włosów to trauma dla każdego dziecka. Kilkuletni maluch będzie się wstydził, ale gorszy będzie strach w obliczu choroby. Natomiast już nastolatek, dzięki naszym tłumaczeniom będzie umiał wiele zrozumieć, ale tu z kolei o wiele gorszym nieszczęściem będzie utrata atrakcyjnego wizerunku i obawa przed docinkami kolegów i koleżanek. W każdym z tych przypadków musimy dziecko wspierać i pomóc przez to przejść.