Zmora dziecięcych włosów-liszaj obrączkowy
2009.05.27
Zwykle wypadanie włosów lub łysienie kojarzone jest z późniejszym wiekiem, a w każdym razie przyjęło się występuje z różnych powodów w wieku dorosłym. A tymczasem okazuje się, że bywają choroby w wyniku których także dzieci mogą stracić włosy. Poza łysieniem plackowatym, które atakuje bardzo często w okresie dojrzewania, jest jeszcze liszaj obrączkowy, który występuje właśnie u dzieci. Kiedy włosy dziecka zostaną zainfekowane przez liszaj obrączkowy szkodnika żerującego na kreatynie włosów i wnikającego do skóry głowy, wtedy zaczyna się problem. Szkodnik na początku żywi się kreatyną zawartą w trzonach włosów, a po wniknięciu w głąb skóry, żywi się już samym włosem. Pomimo, iż medycyna dysponowała wieloma środkami chemicznymi zdolnymi do zniszczenia tego grzyba, przez wiele lat nie można było znaleźć sposobu na przetransportowanie tych środków w dół trzonu włosa, na tyle skutecznie, aby zaatakować go głęboko w mieszku włosowym. W wyniku tychże niepowodzeń, została wysunięta teoria, iż jeśli grzyb zostanie pozbawiony odżywki na której żeruje, poprzez usunięcie włosów, może zostać zwalczony. Niekiedy stosowano octan talu podawany dzieciom doustnie, powodujący wypadanie włosów, ale metoda ta nie była pozbawiona efektów ubocznych, dość szkodliwa dla zdrowia dzieci. Metoda ta nie była zbyt popularna wśród brytyjskich dermatologów, dla których niedopuszczalne wydawało się ryzykowanie młodego życia dla wyleczenia choroby skóry głowy, niezależnie od tego jak bardzo byłaby ona zakaźna. Dlatego większość dermatologów wybierała metodę tymczasowej epilacji przy użyciu naświetlania promieniami X, co raczej było skutecznym sposobem. Włosy po takim rentgenowskim naświetlaniu wypadały po upływie 3 tygodni i ponownie zaczynały rosnąć po kolejnych trzech, ale już pozbawione liszaja obrączkowego. Ta metoda została zapoczątkowana około 40 lat temu, gdy naukowcy nie znali jeszcze metod odpowiedniego dostosowywania siły promieniowania, a tym samym metoda także bywała szkodliwa dla organizmu, zwłaszcza tak młodego. W ten sposób pomimo starań dermatologów używano niezbyt dbałych, ale za to w tamtym czasie dostępnych, środków w celu oszacowywania dawki promieniowania potrzebnej do epilacji. W ten sposób do dzisiaj wśród nas możemy zauważyć kobiety i mężczyzn w średnim wieku, trwale wyłysiałych przez leczenie u nich takiego liszaja epilacją promieniami X w dzieciństwie. Ustawianie parametrów maszyn do napromieniowywania promieniami X w dzisiejszych czasach nie stanowi już takiego problemu, a także sama aparatura jest o wiele lepsza. Tyle tylko, epilacja przy użyciu promieniowania rentgenowskiego nie jest już koniecznością. Na szczęście ta metoda to już wyłącznie historia medycyny, dzięki badaniom naukowym z dziedziny weterynarii, dzięki którym udało się zwalczyć liszaj obrączkowy przy pomocy podawania pacjentom antybiotyku zwanego Griseofulvin.
