Pielęgnacja włosów przedłużanych
2010.07.23
Przedłużanie włosów metodami fryzjerskimi to prawdziwy szok dla rosnących włosów. Wiele osób tłumaczy sobie, że przecież w naturze też włosy bywają bardzo długie i jakoś mieszki włosowe wytrzymują bez problemu ciężar takiego długiego włosa. Oczywiście, że tak jest, ale w naturze w najlepszej opcji przyrasta 1,5 centymetra włosów na miesiąc i mieszek mówiąc w uproszczeniu, „przyzwyczaja się” do dźwigania coraz większego ciężaru.
Często przedłużają sobie włosy osoby o słabych własnych pasemkach i wówczas przymocowanie do ich włosów cięższego pasemka, standardowo przygotowanego będzie w efekcie powodowało mechaniczne wyrywanie własnych włosów i w rezultacie powstanie łysych miejsc w miejscu pasemek, do których dodatkowe pasma przyczepiono. Problem tkwi również w tym, że nie zawsze osoba mająca przedłużane włosy widzi, że jej własne włosy wypadają, ponieważ tkwią one w zgrzewie, czy innym łączeniu. Straty widać dopiero po odczepieniu pasemek.
Najczęściej osoby przedłużające włosy martwią się o to , jak dbać o doczepione pasemka, nie myśląc zupełnie o swoich włosach. A pielęgnacja włosów przedłużanych powinna zacząć się jeszcze przed ich założeniem. Po prostu trzeba wzmocnić w miarę możliwości swoje własne włosy, by jak najmniej ucierpiały podczas zabiegu przedłużania. Zadbać trzeba o wewnątrz stosując po prostu dietę bogatą w witaminy i minerały, oraz od zewnątrz poprzez zastosowanie odpowiednich odżywek, wśród których najlepsze są te z zasobów „metod babuni” typu rycyna, cytryna, nafta kosmetyczna czy żółtko nakładane na głowę pół godziny przed jej myciem. Dobre są naturalne henny do wzmacniania włosów (są to kosmetyki, które nie barwią włosów). Odżywek z drogerii nie będziemy tu polecać, ponieważ należy omówić przede wszystkim ich skład chemiczny, należy być także nieco nieufnym z biokosmetykami, ponieważ niektóre z nich mają zbyt dużo chemii w sobie – wynika to z różnego rodzaju certyfikacji.
Pielęgnacja włosów przedłużonych składa się jakby z dwóch zasadniczych części:
* dbanie o własne włosy
* dbanie o przedłużone pasemka
Dbajmy o własne włosy
Dbanie o własne włosy rozpoczyna się już w chwili doczepiania pasemek – musimy sprawdzić dwie rzeczy. Pierwsza to, czy nasze włosy nie wypadają zbyt intensywnie (często to jest powodem zagęszczania i przedłużania fryzury) i czy to wypadanie nie jest spowodowane łysieniem typu męskiego – w tej sytuacji fryzjerskie metody przedłużania włosów odpadają, bo tylko pogłębią problem. Przedłużenie włosów w takiej sytuacji może sprawić, że nawet u kobiet pojawią się miejsca zupełnie łyse. Druga sprawa to wielkość i ciężar przyczepianych pasemek – pamiętać należy, że włosy azjatyckie, hinduskie są o wiele grubsze od naszych słowiańskich i nawet pasemko podobnej grubości do naszego waży więcej. Jeśli zadbamy, by nasze włosy nie były zbytnio obciążone doczepionym pasmem to uratujemy część naszych włosów.
Następna sprawa to wysokość łączenia w przyczepianych włosach – im bliżej skóry jest łączenie z doczepionym pasemkiem, tym mocniej są naciągnięte włosy i więcej z nich zostanie po prostu wyrwana. Wydawałoby się, że włosy na taśmie czynią mniej szkody naszym włosom – nic bardziej błędnego. Te taśmy przyczepiane są do mniejszej ilości naturalnych pasemek włosów klienta, ale cały ciężar rozkłada się na mniejszą ilość pasm, które w rezultacie są bardzo obciążone.
Sztuką jest przede wszystkim mycie włosów przedłużonych. Zazwyczaj przy samodzielnym myciu głowy pochylamy ją do przodu - przy włosach przedłużanych myc je należy na stojącą, lejąc wodę z góry – najlepiej robić to pod prysznicem. Najpierw należy bardzo dokładnie włosy rozczesać, a potem po nałożeniu szamponu włosy leciutko zgniatać posuwając się dłonią od góry do dołu, w żadnym wypadku nie wolno nam myć głowy ruchami okrężnymi, bo w ten sposób możemy tak splątać włosy, że będą nadawały się tylko do obcięcia tuż przy skórze. Skórę głowy podczas mycia masujemy delikatnie opuszkami, znajduje się tam najwięcej brudu, który trzeba usunąć. Włosy zawsze myjemy letnią wodą. Po umyciu włosy delikatnie wyciskamy w ręcznik – żadne zawijanie w turban nie wchodzi w rachubę.
Suszenie takich włosów powinno być jak najbardziej naturalne , czyli bez użycia suszarki. Jeśli układamy włosy gorącym strumieniem suszarki i szczotką to musimy liczyć się, że więcej naszych włosów zostanie zniszczonych.
używamy do włosów przedłużonych delikatnych odżywek i balsamów, a można dla wzmocnienia pasm przeprowadzić kurację ampułkami dobranymi odpowiednio do naszych włosów. Pamiętać należy, że odżywki i balsami nakładami tak, by omijać miejsce zgrzewu (szczególnie, gdy mamy ringi lub tulejki, pod które może dostać się nieco kosmetyku i tam może jełczeć lub spowodować wyślizgniecie się pasemka)
Dbanie o doczepione pasemka
Doczepione pasemka wymagają szczególnej dbałości, ponieważ najczęściej przeszły sporo chemicznych zabiegów, zanim trafiły na głowę klienta. Doczepione pasemka zawsze rozczesujemy po myciu, gdy są lekko wilgotne. Zaczynamy rozczesywanie od dołu do góry. Istnieją specjalne szczotki i grzebienie do czesania włosów przedłużanych. Nie wolno przedłużanych pasemek szarpać, bo je po prostu wyrwiemy z łącza – nie wolno nam szarpać szczotką czy grzebieniem po łączach włosów.
Doczepione pasemka należy bardzo dobrze nawilżać, a także dbać o to, by po myciu nastąpiło dobre zamknięcie się łuski włosa. Bardzo dobre do nawilżania włosów, szczególnie przedłużanych pasemek są kosmetyki z mleczkiem kokosowym oraz jedwabiem.
O włosy naturalne dbamy podobnie jak o własne włosy – możemy je malować ale uwaga – nie należy ich rozjaśniać, kręcić, prostować, pamiętając jednak, by podczas różnych zabiegów, szczególnie z lokówką lub prostownicą omijać miejsce łączeń. Nie należy jednak używać odżywkę i balsamów z silikonem i ceramidami – dotyczy to pasemek i naturalnych i tych ze sztucznego włosa.
Bardzo ważną sprawą jest zaplatanie włosów w luźny warkocz lub zakładanie siateczki ochronnej do snu – zapobiega to splątaniu włosów.
Włosy sztuczne mają inną strukturę niż włos naturalny, źle działa na nie temperatura lokówek i prostownic, nie można ich malować, czasami sztuczne włosy nie układają się idealnie tak jak naturalne włosy i wówczas trzeba je podczas suszenia naciągać delikatnie na szczotkę. włosy sztuczne są bardziej kapryśne i zazwyczaj krócej nam służą, ich jedyną zaletą jest to, że są lżejsze od naturalnych pasemek, więc mniej obciążają pasma, do których są doczepione.
Kosmetyki, których używamy do pielęgnacji włosów po przedłużeniu muszą nadal służyć typowi naszych naturalnych włosów, ale najlepiej jak są to ich delikatniejsze wersje, szampony nie powinny być zbyt gęste i należy je rozcieńczać na dłoni, zresztą tak należy robić zawsze, nie tylko, gdy włosy są przedłużane.
