Piękno płynące z natury
2009.06.04
Wszystko co na ziemi wzrasta i rozwija się potrzebuje do prawidłowego funkcjonowania odpowiedniej kombinacji pewnych naturalnych czynników i składników. Słońca, licznych pierwiastków i minerałów, składników odżywczych, tlenu, a także odpowiedniej ilości wody. Jednakże te naturalne składniki muszą występować w odpowiednich ilościach, nie może być ani nadmiaru, ani niedoborów. I w przypadku włosów wcale nie jest inaczej, potrzebują wielu składników do prawidłowego funkcjonowania. Wewnętrzna część włosa powinna zawierać nie mniej niż 10% wody. Niezwykle trudno jest utrzymać taki poziom ponieważ istnieje parę szkodliwych czynników powodujących wysuszanie włosów.
Głównymi wrogami zapasów wody są: gorące powietrze suszarki, nadmiar promieni UV, zabiegi koloryzujące a zwłaszcza rozjaśnianie, niskie temperatury, nieodpowiednie kosmetyki. Tu sporo szkód może spowodować słońce mające nadmierne działanie na włosy. Aby ustrzec się przed problemami, warunkiem utrzymania wody jest ich nawilżenie łojową warstewką tłuszczu wydzielanego przez gruczoły łojowe czyli tzw. sebum. Lipidy konserwują i izolują od wpływów atmosferycznych. Brak warstewki osłonowej tłuszczu ułatwia szybkie wyparowanie wody i powoduje ich nadmierne odwodnienie. Ważne jest więc zapewnienie włosom tzw. równowagi wodno-tłuszczowej. Odwodnienie zmniejsza elastyczność włosów. Kiedy niedobór wody w strukturze włosa staje się duży, wówczas łodygi stają się sztywne, twarde i łamliwe. Z powodu przesuszenia cierpi również skóra głowy. W konsekwencji przedłużania się niedoboru wody może nastąpić rozczepienie ich końców i pojawienie się tzw. suchego łupieżu oraz nadmierne wypadanie. Rozpoznać odwodnione włosy jest bardzo łatwo. Po prostu, pomimo naszej dbałości i utrzymywania w czystości, wciąż wyglądają marnie. Są matowe, łamliwe a dotykając ich wyczuwamy, że są szorstkie i suche.
Aby utrzymać dobrą kondycję włosów poprzez odpowiedni poziom wody należy pamiętać o kilku zasadach, dotyczących pielęgnacji. Po umyciu nie należy ich zbyt mocno wycierać, tylko lekko wyciskać wodę. Pamiętajmy o delikatnym suszeniu. Włosy nie lubią nadmiaru gorącego powietrza. Strumień powietrza suszarki należy kierować od nasady włosów ku końcom i różnicować temperaturę: raz chłodniejsza, raz cieplejsza. W czasie kąpieli słonecznych stosować należy kosmetyki z filtrami UV a potem środki nawilżające i regenerujące. Szampony do pielęgnacji przesuszających się włosów muszą być wyjątkowo łagodne – tj. zawierać czynniki zmiękczające wodę i substancje nawilżające takie, jak: oleje naturalne, alkohole i kwasy tłuszczowe, lanolina, lecytyna, oleje mineralne, silikony, itp.
Jeżeli już nasze włosy są przesuszone, to przez jakiś czas dajmy im odpocząć od zabiegów stylizacyjnych tj. farbowania lub trwałej ondulacji, a w zamian zafundujmy im głębokie nawilżanie i odżywianie. Do tego oczywiście ważne jest ogólne nawodnienie organizmu, bo przecież włosy są jego częścią. Zresztą przesuszeniu włosów towarzyszy często odwodniona cera. Więc poza innymi środkami należy zadbać o odpowiednią dzienną dawkę wody czyli minimum 1,5 litra. Aby nasze włosy zyskały na kondycji i wyglądzie, przyda się powrót do przeszłości i skorzystanie z innych naturalnych dobrodziejstw. Niektóre naturalne produkty mamy na bieżąco w domu, inne można bez problemu zakupić, więc jeśli włosy nie są w dobrej kondycji, warto z nich skorzystać. Roślinne mikstury, płukanki i inne sposoby, są przekazywane z pokolenia na pokolenie. Obecnie zostały odrobinę zapomniane, ponieważ mamy wielki wybór gotowych kosmetyków na półkach, a domowe sposoby pochłaniają więcej czasu. Ale kiedy rewelacyjne wynalazki współczesnej chemii nie dają efektów, a nasze włosy wyglądają coraz gorzej, warto wrócić nieco do natury.
Oliwa- Przydatna, aby przesuszone włosy odzyskały sprężystość. Należy podgrzać pięć łyżek oliwy i wetrzeć kolejno w pasma włosów następnie owinąć folią i ręcznikiem a po 20 minutach umyć delikatnym szamponem i pozwolić naturalnie wyschnąć. Zabieg najlepiej powtarzać raz na dwa tygodnie, można zawinąć na pół godziny włosy w ręcznik, co spowoduje lepsze wchłanianie oliwy.
Chmiel-Ratuje wypadające nagminnie włosy. Raz w tygodniu należy wypłukać włosy niepasteryzowanym piwem, wmasowując opuszkami palców. Należy pamiętać że długotrwałe stosowanie takiej kuracji w naturalny sposób rozjaśnia kolor włosów, co może czasem dać ciekawe efekty.
Żółtko-Wzmacnia włosy dzięki naturalnej zawartości mikroelementów, które mają na nie korzystny wpływ. Można wykonać maseczkę łącząc żółtko, 30g oleju rycynowego, łyżeczkę drożdży i kilka kropel cytryny. Wmasować dokładnie, owinąć głowę folią i ręcznikiem na pół godziny, następnie umyć szamponem ziołowym. Kurację można powtarzać raz w tygodniu.
Rozmaryn- a w zasadzie maseczka z dodatkiem olejku rozmarynowego. Mieszamy 25g olejku migdałowego, pół łyżeczki rozmarynowego i żółtko. Nakładamy na suche włosy i na 30 minut owijamy folią i ręcznikiem. Maseczka stosowana raz w tygodniu jest naturalną bronią w walce z łupieżem i wypadającymi włosami.
Pokrzywa- przygotowuje się z niej dość popularne płukanki. Wzmacnia cebulki włosowe, hamuje wypadanie włosów i wspomaga ich regenerację. Kuracja najbardziej przydatna jesienią i wiosną, kiedy to nęka nas wzmożone wypadanie włosów. Należy zalać garść suszonych liści szklanką zagotowanego octu owocowego. Odcedzonym po kwadransie wywarem należy spłukać włosy. Dla wymiernego efektu należy tą naturalną płukankę stosować co drugi dzień. Używać należy jedynie suszonych pokrzyw gdyż świeże mogą zabarwić włosy na zielono. Aby zapewnić sobie zapasy, należy zbierać młode rośliny wschodzące w okresie wiosennym i suszyć. Pokruszone liście należy przechowywać w przewiewnej torbie.
