Odrastające loki po trwałej prostującej
2009.06.25
Od jakiegoś czasu jest popularna wśród pań trwała prostująca włosy. Jest to przydatny zabieg, kiedy chcemy mieć proste włosy i dla uzyskania tego efektu musimy codziennie używać prostownicy. Problem jednak pojawia się w przypadku kiedy mamy genetycznie bardzo kręcone włosy. Wtedy, po wykonaniu takiej trwałej, odrosty są normalnie poskręcane a dalsze części włosów wyprostowane. Daje to żałosny efekt, dlatego przed podjęciem decyzji warto się gruntownie zastanowić.
Owszem możemy katować włosy co trochę nową trwałą, a w międzyczasie dokładać jeszcze farbowanie, ale włosy w takich warunkach nie będą się długo cieszyć dobrym zdrowiem. Można zdecydować się w zamian na ondulację zmieniającą typ skrętu, czyli sugerowany przez ciebie proces z wykorzystaniem dużych wałków. Dzięki tej metodzie fryzura nadal będzie miała loki, ale znacznie większe, bardziej miękkie i łatwiej poddające się układaniu, a także innej stylizacji, bez wstających sprężynek. Bardzo często kobiety o naturalnie silnie kręconych włosach po ich wyprostowaniu odczuwają pewien rodzaj rozczarowania, ponieważ zachowanie włosów jest inne, niż to, do którego były przyzwyczajone. Nawet jeśli później decydujemy się na całkowite rozprostowanie włosów, ta faza przejściowa może nam pomóc w przystosowaniu się do nowej tekstury włosów. A w międzyczasie, w odpowiednim odstępie czasu, zaplanować farbowanie, zanim nastąpi kolejna trwała. Wszelkie ondulacje oraz inne zabiegi zmiany tekstury powinno się wykonywać zawsze przed zabiegiem koloryzacji. Powód jest bardzo prozaiczny.
Większość z preparatów do zmiany tekstury zawiera w swoim składzie nadtlenek wodoru który może przyczyniać się do rozjaśniania koloru włosów, zwłaszcza zaś koloru uzyskanego w sposób sztuczny. Zapewne nie ma powodu aby płacić za swój wymarzony kolor który później ulegnie drastycznej zmianie w trakcie ondulacji, a taki właśnie będzie efekt. Koniecznie odczekaj co najmniej dwa tygodnie pomiędzy zabiegami, szczególnie wtedy, kiedy zabieg koloryzacji ma polegać na znacznym rozjaśnieniu koloru. Powód dla takiego postępowania jest następujący. Włosy po ondulacji są zazwyczaj dużo bardziej porowate, przez co mogą znacznie gwałtowniej ulegać rozjaśnianiu. Odczekanie dwóch tygodni daje nam czas na regularne zabiegi odżywiania włosów, co sprawi, że poziom porowatości powróci w pewnym stopniu do normy, a efekty koloryzacji będą łatwiejsze do przewidzenia. Zawsze wykonujmy próbę uczuleniową oraz test wytrzymałości pasma. Dotyczy to zarówno usług koloryzacji, jak tez zmiany tekstury włosów. Test na pojedynczym paśmie pozwoli natomiast na poprawne ustalenie czasu koniecznego do przeprowadzenia procesu i uzyskania odpowiednich rezultatów.
