Damskie hormony a łysienie
2009.06.04
Niestety łysienie ma tle hormonalnym nie jest jedynie męskim problemem, istnieje także w wydaniu damskim. Można nawet stwierdzić, że u kobiet występuje więcej czynników mogących powodować ten stan. Na szczęście kobiece łysienie przebiega trochę inaczej, ma nieco łagodniejsze oblicze i rzadko prowadzi do całkowitego wyłysienia. Charakteryzuje się stopniowym, rozsianym przerzedzeniem włosów na całej powierzchni głowy. To że damskie głowy są traktowane ulgowo przez tą przypadłość wynika z dużo niższego poziomu hormonu męskiego w organizmach kobiet. A fakt, że zjawisko w ogóle wstępuje wynika z pewnych zmian hormonalnych w organizmie kobiety, do czego jest wiele okazji. Może to być czas po menopauzie, gdy zmniejsza się ilość żeńskich hormonów estrogenów, a równolegle wzrasta poziom testosteronu. Inna okazja to okres dojrzewania, często także przy towarzyszeniu obciążającej organizm diecie odchudzającej.
Często łysienie występuje u kobiet po ciąży i porodzie, co jest wzmocnione przez związany z tym stres i niedobór żelaza. Powodem może też być stosowanie tabletek antykoncepcyjnych albo ich odstawienie. Często czynnikiem negatywnym, powodującym łysienie są różnego rodzaju stany chorobowe jak guzy, torbiele jajników czy brak równowagi hormonalnej na skutek zaburzeń czynności tarczycy. Damskie łysienie hormonalne, o ile z jednej strony ma łagodniejszy przebieg o tyle z leczeniem jest gorzej.
Firmy farmaceutyczne prześcigają się promowaniu środków na łysienie u panów a do damskiego łysienia podchodzą ze sporą rezerwą. Argument naczelnym jest okoliczność, że kobieta może zajść w ciążę a takie leki mogą uszkodzić trwale płód. Natomiast kobiety, które np. nie mogą już zajść w ciążę i nie są obarczone takim ryzykiem mogą przyjmować leki jednak i tu nadmierna zapobiegliwość środowisk lekarskich hamuje działania producentów leków w kierunku badań i testów.
Lekarze niechętnie przepisują leki do stosowania wewnętrznego, w postaci tabletek lub innych preparatów oddziałujących na cały organizm, ponieważ preparaty doustne mogą niebezpiecznie zmniejszyć stężenie androgenów. Chętniej zlecają zatem leczenie zewnętrzne czyli preparaty stosowane bezpośrednio na skórę głowy, co jednak nie zawsze jest skuteczne. Niezależnie od przyjętej metody, najlepsze skutki daje terapia rozpoczęta natychmiast po zauważeniu pierwszych objawów. Nieleczone łysienie androgenowe może doprowadzić do zniszczenia większości mieszków włosowych, ponieważ może przerodzić się w łysienie bliznowaciejące. Stosowanie preparatów antyandrogenowych w zaniedbanych przypadkach łysienia zapobiegnie przynajmniej dalszej utracie włosów i pobudzi ich częściowy odrost z mieszków pozostających w stanie spoczynku. W tym czasie powinno być prowadzone leczenie w kierunku ustabilizowania gospodarki hormonalnej organizmu, aby zlikwidować podłoże schorzenia. W czasie przyjmowania leków antyandrogenowych trzeba także zadbać o odpowiednią ilość dostarczanych witamin i składników mineralnych. Wciąż jednak brak jest kompleksowej terapii farmakologiczne, jest jednak światełko w tunelu.
Badania kliniczne wskazują, że jest kilka leków dostępnych na rynku, przeznaczonych do leczenia innych schorzeń, które wykazują dodatkowe działanie. Potrzebne są zatem intensywne badania gdyż jest szansa, że pod wpływem działania tychże leków damskie głowy, dręczone łysieniem, w ciągu roku zaczną się na nowo pokrywać włosami.
