Bezużyteczność trwałych płukanek

2009.05.25

Trwałe płukanki, to być może przyciągająca, atrakcyjna nazwa. Wiele osób sugerując się tą nazwą, sądzi, że znalazło kompromisowy specyfik, który trwale zafarbuje włosy, ale nie zniszczy ich struktury. Taką wizją mogą się skusić panie, które nie mają  czasu na regularne wizyty u fryzjera, być może wychowujące małe dziecko oraz posiadające mnóstwo obowiązków domowych i zawodowych. Czasem zdarza się, że taką formę proponuje nam fryzjer w salonie, jako rewelacyjne wyjście, ale jest to nieuczciwa praktyka. Trwałe płukanki zwykle zawierają barwnik powodujący sensytyzację oraz stany zapalne skóry głowy, więc nie dajmy się omamić ich rewelacyjnej sile działania. Nie oczekujmy także, że negatywny wynik testu na skórze zagwarantuje bezpieczeństwo, ponieważ skutki możemy odczuć czasami dopiero po dwóch lub trzech tygodniach. W tym przypadku nawet nie mamy większych praw na otrzymanie odszkodowania za poniesione szkody i utratę zdrowia. Jest cała masa zapaleń skóry powodowanych przez właśnie takie trwałe płukanki, gdzie klient nawet nie dowiedział się, jaki naprawdę barwnik został użyty. Oczywiście, jeśli przystaniemy na tą propozycję, nieważne jak pokrętnie sformułowaną, musimy się liczyć z konsekwencjami. Pocieszający jest fakt, że stosowanie takich środków oraz ich proponowanie jest obecnie piętnowane, więc można mieć nadzieję że praktyki te zostaną zlikwidowane.
 

    0 wykop
    Wydrukuj artykuł Poleć znajomym 674 wyświetleń
    Oceń artykuł:
     
     
     
     
     
     

    Komentarze (0)

    Wpisz swoja opinię na temat artykułu





    Brak komentarzy przypisanych do tego artykułu