Androgeny ? sprawcy męskiego łysienia

2009.06.04

Wśród białych mężczyzn szacuje się, iż w wieku czterdziestu lat jedna trzecia będzie całkowicie lub częściowo łysa. Niestety jest to tendencja rosnąca, dzięki której nie da się ukryć, że na przestrzeni wieków mężczyźni stali się statystycznie mniej owłosieni.  W największej mierze problem ten dotyczy ucywilizowanej rasy białej. W przypadku innych ras łysienie jest rzadkością, a w przypadku częściowo ucywilizowanych plemion nie zdarza się w ogóle. Z tego powodu, patrząc statystycznie, dosyć prawdopodobnym jest, że sposób życia, który wybieramy może wpłynąć na powstawanie łysienia, które może być niepokojącą przypadłością dla dwudziestokilkuletnich mężczyzn. Przedwczesne łysienie nie jest śmiertelną chorobą, ani nie powoduje pogorszenia ogólnego stanu zdrowia, jest po prostu uciążliwe z punktu widzenia estetycznego, może więc powodować traumę psychiczną wymagającą pomocy. Szczególne oczywiste jest to w czasach dzisiejszych, kiedy panuje moda na zapuszczanie włosów niemal do granic ich możliwości, w celu przyciągnięcia uwagi płci przeciwnej. Często mężczyzna, który straci włosy często jest pośmiewiskiem w niektórych środowiskach, co oczywiście powoduje u niego powstawanie skaz na psychice i nawet może prowadzić do kompleksu niższości. Trauma może być tym większa, że łysiejący młody człowiek często spotyka się z opinią, że musi się pogodzić z łysieniem tego typu, ponieważ nie ma na nie rady.


Młody człowiek opuszczony przez jego rodzinnego lekarza, z głęboko zakorzenionym pesymizmem, być może spanikowany, zwraca się praktycznie bez zastanowienia nie do dermatologa, lecz do trichologa, co nie jest dobrym krokiem ponieważ jest to u nas raczkująca dziedzina, pełna także nieuczciwych naciągaczy. Tam załamany pacjent słyszy optymistyczną prognozę, która podnosi jego morale, a jeśli go stać może się zapisać na kosztowne leczenia, które nie są oparte na wiedzy medycznej, lecz doceniane przez zdesperowanych leczonych. Po kilku stale drożejących zabiegach, które nie dają tak dobrych rezultatów jak się spodziewał, nasz bohater poddaje się przeznaczeniu. Jeśli nie stać go na konsultacje z trychologiem w klinice, niewątpliwie ulegnie przekonującym reklamom w dziennikach i tygodnikach, gdzie stawki wydają się rozsądniejsze, a przewidywane rezultaty równie skuteczne. I tak rozpoczyna się testowanie kolejnych metod.


Ten rodzaj zwykłego męskiego łysienia, zależny jest od obecności androgenów, czyli męskich hormonów płciowych, które są produkowane w jądrach oraz w korze nadnerczy. Nie mogą występować u dzieci i kobiet, gdzie wydzielanie androgenów jest ograniczone, lecz może być wyraźnie podniesione terapeutycznym podawaniem testosteronu, a konkretnie syntetycznego androgenu, starszym kobietom. Czasami widzi się przypadki ostrych chorób, gdzie było przeprowadzone chirurgiczne usunięcie jajników i nadnerczy, a pacjentka ma podawaną terapeutyczną dawkę testosteronu. W tych przypadkach nie tylko może wystąpić łysienie typu męskiego, ale także porost brody, wąsów, a nawet powstanie trądziku młodzieńczego, który jest w większości przypadków spowodowany przewagą androgenów, podobnie u eunuchów, u których występuje wrodzona tendencja do łysienia, wyłysieją oni, jeśli zostanie im podany testosteron. To jednak są sporadyczne przypadki, główne ofiary to naturalnie, hormonalnie łysiejący mężczyźni.


Włosy głowy u mężczyzn są dosyć wyjątkowym celem, jeśli mowa o wpływie hormonów, a w przypadku nadmiernej produkcji androgenów podczas łysienia może występować powiązany bujny wzrost włosów ciała. Ogólnie mówiąc, wydaje się, ze męski typ łysienia występuje tylko w przypadku odpowiedniej wydzieliny androgenów połączonej z odziedziczoną predyspozycją. Pomimo tych naukowych prawideł, wielu szanowanych znawców obwinia miejscowe czynniki we włosie, które mogą być po części odpowiedzialne za łysienie typu męskiego, jest to jedna z nieco odmiennych teorii. W przeszłości łączono łysienie z łojotokiem. Mimo, że te dwie przypadłości często występują wspólnie u ludzi, nie ma dowodu, ze nadmierne wydzielanie łoju u człowieka powoduje wypadanie włosów, tak jak dzieje się to u niektórych zwierząt. Ograniczony dopływ krwi do brodawki włosa, który oczywiście jest niezbędny dla jej odpowiedniego odżywienia, jest również pod wieloma kątami winiony za łysienie. Niektórzy publicyści wiele lat temu alarmowali, że noszenie ciasnego melonika, który ogranicza dopływ krwi do skóry głowy jest przyczyną łysienia, ale pomijając fakt, że strata włosów rozpoczęła się przed wejściem meloników do sprzedaży, wielu młodych gwardzistów, którzy nosili meloniki, jako cywilny uniform, nie przejawiali żadnych oznak łysienia. We wszystkich dziedzinach badań, jedna musi zawsze być bardziej otwarta i poddawać rozważaniom inne poglądy dermatologów, lecz nigdy nie wyciągać zbyt pochopnych wniosków, tak, więc powinniśmy również rozważyć inne przyczyny ograniczonego krążenia krwi w skórze głowy. Tak więc za kolejny powód uznano palenie papierosów jako przyczynę utrudnionego przepływu krwi w tętniczkach.


Powody nie są dokładnie sprecyzowane, ale niewątpliwie bardzo ważną rolę w rozwoju tego łysienia odgrywają predyspozycje genetyczne i wynikająca z nich regulacja przemian hormonalnych w naszym organizmie. Ten sam testosteron, który jest odpowiedzialny fizjologicznie m.in. za przyrost masy mięśniowej u mężczyzn, zmianę ich głosu oraz rozwój męskich cech płciowych, w tym przypadku jest głównym winowajcą. W samych mieszkach włosowych ulega on przekształceniu w dihydrotestosteron, pod wpływem znajdującego się tam enzymu nazywanego 5-alfa-reduktazą. Dihydrotestosteron następnie wpływa na wzrost włosów, ponieważ stymuluje wzrost zarostu, ale niestety hamuje wzrost włosów w obrębie owłosionej skóry głowy. U osób podatnych na łysienie androgenowe może dochodzić zarówno do zwiększenia stężenia dihydrotestosteronu jak również do zwiększonej odpowiedzi organizmu na jego obecność. To zwykle jest już zapisane w genach i przekazane w prezencie przez poprzednie pokolenia. Taki ładunek na początek powoduje zaburzenie faz wzrostu włosów, co prowadzi po jakimś czasie do stopniowego łysienia. W prawidłowych warunkach u człowieka można wyróżnić 3 fazy życia włosa - fazę wzrostu, trwającą 4 - 7 lat, następnie fazę spoczynku, kiedy to włos jest już w pełni wykształcony, trwa ona 1 - 2 tygodni, oraz fazę zaniku, trwającą 2 - 4 miesiące, w której włos zaczyna się starzeć. Fazy te nie występują równocześnie we wszystkich włosach, dlatego gdy jedne wypadają, inne w tym czasie rosną, a niektóre ten wzrost już zakończyły. Dihydrotestosteron zmienia czas trwania poszczególnych faz - skraca trwanie fazy wzrostu i jednocześnie przyspiesza on starzenie się włosów, kiedy to dochodzi do ich skracania, stają się one coraz cieńsze, cebulka przemieszcza się stopniowo w kierunku powierzchni skóry i w końcu włos taki wypada. Jednakże nie to jest problemem, że włosy wypadają, ale to, że w tym miejscu nie wyrastają już nigdy nowe. Efektem tych zmian właśnie jest nie tylko przyspieszone wypadanie włosów, ale i zaburzone odrastanie nowych w miejscach, w których doszło do przerzedzenia owłosienia, po pewnym czasie wyrastają rzadkie, drobne włoski, tzw. meszek. Ale normalne, regularne włosy nie mogą już wyrastać, ponieważ nastąpiło zabliźnienie mieszka włosowego. A powstający tam meszek to naturalna próba odtworzenia utraconych włosów, skazana niestety z góry na niepowodzenie.


Typowe łysienie męskie jest uwarunkowane genetycznie. Komórki rozrodcze włosa znajdujące się u jego podstawy posiadają kod genetyczny, który z góry określa ich wrażliwość i podatność na działanie hormonu męskiego czyli testosteronu. Wytwarzany od momentu osiągnięcia dojrzałości płciowej testosteron powoduje, że część mieszków włosowych w pewnych okolicach głowy zaczyna coraz wolniej wytwarzać włosy, stają się one coraz cieńsze, aż do ich zupełnego zaniku, podczas gdy na przykład mieszki na brodzie i pod pachami, pobudzane przez testosteron, dopiero od tego momentu zaczynają wytwarzać dojrzałe włosy. Taka sytuacja powoduje, że mężczyzna może mieć widoczną łysinę na głowie, a jednocześnie być mocno owłosiony w wielu innych partiach ciała. Ten typowy dla mężczyzn proces łysienia nazywa się w medycynie Alopecia androgenetica i niestety nie znaleziono dotychczas skutecznego środka, który by ten proces zatrzymał albo odwrócił. Bardzo różny przebieg łysienia powoduje, że zarówno już dwudziestolatek jak i mężczyzna pięćdziesięcioletni mogą mieć ostatecznie ukształtowaną łysinę, wiele zależy od indywidualnych cech osobniczych. Jednak wspólną dla obu cechą jest wianuszek włosów z tyłu głowy i nad uszami. Zapis genetyczny powoduje, że włosy te nie są wrażliwe na działanie testosteronu i na tym obszarze do łysienia nie dochodzi. Zakres typowego łysienia męskiego uwarunkowany jest genetycznie. Kod genetyczny określonej grupy cebulek włosowych powoduje, że od momentu osiągnięcia dojrzałości płciowej reagują one na obecność hormonów męskich i stopniowo przestają wytwarzać włosy. Przeciętnie co trzeci mężczyzna w wieku 25-40 roku życia obserwuje łysienie o różnym stopniu nasilenia. Wśród mężczyzn około 50. roku życia ponad połowa utraciła już włosy, co podają aktualne statystyki. Do niedawna łysienie uważane było za coś naturalnego, z czym nie można lub nie trzeba walczyć. Dziś świadomość dotycząca skali i znaczenia zjawiska jest duża. Wypadanie i utrata włosów stanowią problem i budzą przykre, negatywne emocje u wielu mężczyzn.


Niektórym mężczyznom wystarczy rzut oka w lustro, by zauważyć miejsca pozbawione włosów, inni muszą w tym celu posłużyć się dodatkowym lusterkiem. To, jaki kształt przybiorą miejsca przerzedzonego owłosienia na głowie i w jakim tempie ubędzie na nich włosów, ma, w przypadku łysienia uwarunkowanego genetycznie bardzo indywidualny charakter. Przewidzieć to można, jak i samo łysienie, na podstawie choćby zdjęć rodzinnych i widoku żyjących członków rodziny z łysiną. Wypadanie włosów w obszarach zagrożonych nie rozpoczyna się gwałtownie. Najpierw włosy stają się tam krótsze i cieńsze, tak, że z wolna zaczyna prześwitywać skóra głowy, aż w końcu w miejscach tych pozostaje tylko delikatny puszek jasnych, wełnistych włosków. Niezależnie od cech indywidualnych powstawanie łysiny u mężczyzn przebiega podobnymi etapami. Na początku przesuwa się ku górze granica włosów nad czołem. Zakola na skroniach stają się coraz głębsze, aż wreszcie dochodzą do wykształconej w międzyczasie, okrągłej łysiny na czubku głowy. Przeważnie najdłużej zostają zachowane włosy na potylicy, a także nad uszami, tworzące niekiedy wianuszek wokół głowy. Powstawanie łysiny rozpoczyna się u mężczyzn już między 20 a 30  rokiem życia. Proces wypadania włosów przebiega skokowo, przy czym początkowo wzmożone wypadanie włosów pojawia się raz lub dwa razy w ciągu roku, potem okresy te występują rzadziej. Jeśli organizm przetrwa jakoś pierwszy kryzys, kolejnego ataku łysienia może spodziewać się między 35 a 45 rokiem życia. Utrata losów ciągnie się wówczas od 3 do 4 lat. U większości mężczyzn łysina dochodzi już wówczas do stadium końcowego. Osiągnięty stan utrzymuje się niezmiennie przez lata i dopiero w naprawdę sędziwym wieku łysienie się wznawia, usuwając pozostałości włosów na głowie. Tu właśnie, aby przewidzieć przebieg, przydaje się znajomość albumu rodzinnego. W niektórych rodzinach łysienie androgenowe rozpoczyna się bardzo wcześnie, często wkrótce po zakończeniu okresu dojrzewania, i prowadzi do powstania stosunkowo szybko rosnącej łysiny. Wykrywanie łysienia nie jest proste i wymaga bardzo dużego doświadczenia, jednakże łysienie androgenowe najrzadziej stanowi problem diagnostyczny, ale jest niezwykle problemowe w leczeniu, ponieważ brak jest na razie skutecznych metod.
 

    0 wykop
    Wydrukuj artykuł Poleć znajomym 2641 wyświetleń
    Oceń artykuł:
     
     
     
     
     
     

    Komentarze (1)

    Wpisz swoja opinię na temat artykułu





    Autor: OK Dodano: 2011.04.03 20:54

    BARDZO DOBRY